Majątek netto – czy jest to potrzebne?

Czytając różne mądre księgi i blogi zawiązane z tematyką finansową zawsze natrafiam na temat związany z majątkiem netto, jako tym wyznacznikiem naszego przyrostu w bogactwie i dobrobycie.

Otóż ja osobiście uważam, że jest to bardzo zwodniczy i mało „wydajny” wskaźnik drogi do wolności finansowej. Dlaczego? Postaram się na kilku przykładach wyjaśnić.

  • Kupiliśmy nowy samochód za 50 tys. Tyle też wpiszemy w naszym sprawozdaniu. Za 3 lata ten sam samochód będzie wart 30% mniej mimo, że włożyliśmy w niego 10% ceny początkowej ( paliwo, ubezpieczenie, części, oleje etc.) . Oznacza to, że nasz majątek na tej pozycji spadł o 40%.
  • Cena rynkowa nieruchomości w zależności od koniunktury – jeśli jest boom to cena nieruchomości się podnosi. Jeśli jest bessa na rynku to nieruchomość traci na wartości a przez to nasz „majątek netto”. Poza tym nijak się to ma do tego, co klient jest w stanie zapłacić i co my oczekujemy. Co nam to da w naszym majątku netto ? zmieniają się tylko cyferki.
  • Jeśli założymy kostkę za 10 tys. do naszego domu to wycena nieruchomości nie wzrośnie o 10 tys. tylko o 2-3 tys.
  • Zazwyczaj w takich zestawieniach pojawia się opcja – „kredyt hipoteczny” np. 300 tys. Nie liczy nikt jednak, że dom kosztuje powiedzmy go o te 20 -30 tys. więcej na wyposażenie. W majątku netto tego nie widać, w oszczędnościach owszem.

 

No dobrze, ale jak zmierzyć nasze postępy w bogaceniu się? Ja obliczam to wzorem

(oszczędności / roczny dochód) *100%

Można cały ten wzór podzielić jeszcze przez liczbę lat, od kiedy oszczędzamy, jednak ja uważam to za zbędną komplikację.  Jest dobrze, kiedy współczynnik jest większy od 40%.

Mój współczynnik wynosi 116%. A Twój?

Advertisements

7 thoughts on “Majątek netto – czy jest to potrzebne?

  1. Kaizen,
    ja bym jednak obstawał przy „majątku netto”.
    Dlaczego? Bo wyznacza Twoją wartość tu i teraz, a nie jaka będzie „za 3 lata”. Za 3 lata wyliczysz ją ponownie, i pewnie będzie to inna wartość.

    1. Kupiliśmy auto za 50tys. Wpisujemy 50tys. Ewentualnie niższą, wartość rynkową (patrz otomoto czy inny kierunek upłynnienia).
    2. Nieruchomość – podobnie jak auto. Dziś jest to wartość X, jutro Y.
    3. Kostka – no pewnie, że inwestycja za Xpln nie musi podnosić wartości nieruchomości o Xpln, czasem będzie to X.
    4. Kredyt hipoteczny + koszt/wartość wyposażenia – z tego co ja rozumiem, wyliczając wartość netto uwzględnia się obie wartości, a w żadnym wypadku nie zaliczyłbym żadnej z nich jako oszczędności.

    Pamiętaj, że „majątek netto” nie oblicza się raz i koniec, należy go aktualizować, gdy zmienią się składniki wpływające na jego wartość np. spłata raty kredytu, wrzucenie 123zł na konto oszczędnościowe.
    Poza tym „majątek netto” nie da się przyrównać do „oszczędności”, bo oszczędności stanowią część majątku netto.

    Twój wzór ma feler – w przypadku, gdy zmieni Ci się wysokość rocznego dochodu (załóżmy że wzrośnie;-), to twój „współczynnik” zaliczy spadek w stosunku do poprzedniego roku.

    „Postępy w bogaceniu się” mierzyłbym w takim prostym wzorze tylko kwotą oszczędności, albo, jeżeli ma być w procentach, zmianą rok do roku tych oszczędności. Można ten wzór oczywiście rozbudowywać np. uwzględnić poziom inflacji, itp. Ktoś ma propozycje czym jeszcze lub jak zmodyfikować ten wzór by liczyć „postępy w bogaceniu się”?

    Lubię to

  2. „1. Kupiliśmy auto za 50tys. (…)nie zaliczyłbym żadnej z nich jako oszczędności.”
    Dokładnie to opisałem – to jest wada wyliczania majątku netto.
    „Twój wzór ma feler – w przypadku, gdy zmieni Ci się wysokość rocznego dochodu (załóżmy że wzrośnie;-), to twój „współczynnik” zaliczy spadek w stosunku do poprzedniego roku.” nie spadnie bo oszczędności też wzrosną. Poza tym mój wzór pokazuje jeszcze jedną rzecz – jak długo możesz żyć bez pensji 😛

    Lubię to

    1. Ad.1. Nie rozumiem. Czy to, że zakup auta nie jest oszczędnością jest wadą wyliczania majątku netto? Czy to, że nie da się precyzyjnie określić jego wartości? Czy może to, że jego wartość spada z wiekiem? Co jest wadą wyliczania majątku netto?

      Ad.2. OK. Mocno uogólniłem bo wyliczyłem to dla konkretnych wartości i jednego przypadku. Zasymulowałem to jeszcze dla kilku innych przypadków i wyszło, że ten współczynnik może kontynuować wzrost, ale nie musi, wszystko zależy od relacji wartości dochodu i oszczędności. Wzrost dochodu nie zawsze oznaczać będzie przyrost oszczędności, choć jest to pożądana kolej rzeczy.
      Faktycznie, ten współczynnik pokazuje poziom zabezpieczenia na wypadek utraty przychodu 🙂

      Lubię to

      1. AD1) Wadą wyliczania majątku netto jest jego zmienność niezależnie od podjętych działań. Oznacza to, że cena zależy od koniunktury na rynku i z dnia na dzień przy dużym (ok 200 metrów) domu z dużą działką różnica w majątku netto może wynieść 50-100 tys.
        AD2) Może nie napisałem tego ale jak z roku na rok suma oszczędności będzie rosła , a współczynnik dochodu będzie rósł niewiele to mimo wszystko wynik powinien rosnąć.

        Lubię to

  3. Myślę, że Twoje narzędzie jest bardzo dobre, ale służy jako wsparcie do potwierdzenia majątku netto.

    Z samochodem to zawsze mam problem – dla mnie to narzędzie służące do zarabiania i oszczędności czasu. Jego cena zwraca mi się z nawiązką, dzięki możliwościom, które on mi daje – nie jest to więc tylko cena samochodu i jego użytkowania.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s